Ustawa Szachowa

Jan Macieja
Ustawa szachowa niezbędnym składnikiem strategii rozwoju szachów w Polsce.

 


I. Założenia ustawy szachowej.
    Ważną składową strategii przywracania przedwojennego blasku polskim szachom byłaby „ustawa szachowa”. Jej przygotowanie wymaga dyskusji merytorycznej w środowisku szachowym i wsparcia ze strony prawników, znawców prawa sportowego. Przeprowadzenie ustawy przez Parlament będzie trudne; wymagać będzie pozyskania życzliwości dla szachów ze strony polityków, a także elit świata kultury, nauki, dziennikarzy. Uważam, że propagując śmielej, niż czyniliśmy to dotychczas, naukowo udokumentowane walory wychowawcze i edukacyjne szachów, będzie można ten cel osiągnąć. W moim przekonaniu najważniejszymi składowymi ustawy powinny być:
1.    Zasady wprowadzenia i finansowania nauczania szachów w szkołach podstawowych i średnich. Powinny one dotyczyć:
a)    jednorazowego (np. w czasie 3-4 lat) przeszkolenia – na zasadzie dobrowolnie dokonanego wyboru – pracujących w szkołach nauczycieli;
b)    utworzenia specjalizacji szachowej w uczelniach (wydziałach) pedagogicznych. Specjalizacja taka może być wprowadzona przez władze uczelni (wydziału), z tym, że jest to dość długi proces. Wprowadzenie specjalizacji szachowej na mocy ustawy przyspieszyłoby proces szachowego kształcenia przyszłych nauczycieli;
c)    wprowadzenia szachów jako przedmiotu obowiązkowego dla uczniów I, II i III klasy szkoły podstawowej w celu wyszukania dzieci utalentowanych szachowo;
d)    ustalenia zasad i poziomu wynagradzania nauczycieli za prowadzenie zajęć fakultatywnych z szachów z uczniami IV i wyższych klas szkoły podstawowej oraz gimnazjum i liceum;
- zasady dostępu podmiotów szachowych do środków publicznych, zbliżone do istniejących w sportach olimpijskich,
- wydłużenie do 20 lat okresu uczestniczenia szachistów we współzawodnictwie sportowym, zaliczanym do punktacji sportowej. Spełnienie tego postulatu znacząco wpłynie na wysokość środków publicznych, przeznaczonych na sport szachowy.
    Obowiązujące obecnie ograniczenia wieku do 18 roku życia stanowi nieprzezwyciężalną przeszkodę w osiąganiu przez polską, uzdolnioną szachowo młodzież poziomu światowego, ze wszystkimi negatywnymi skutkami dla prestiżu Polski w świecie. Kluby, nie otrzymując pieniędzy za zdobyte punkty we współzawodnictwie sportowym powyżej 18 roku życia, nie mają środków na pokrycie kosztów szkolenia najlepszych zawodników i przygotowanie ich do zdobycia tytułu arcymistrzowskiego. Niweczony jest w ten sposób wieloletni wysiłek szkoleniowy, co może być zapowiedzią dekadencji szachów w naszym kraju. Wskutek niskiego poziomu sportowego polskich szachów, wzrost liczby arcymistrzów znacząco ułatwiłby dostęp zarówno do środków publicznych, jak i prywatnych
- uznania szachów za efektywny sposób powiększania kapitału społecznego (zwłaszcza jego części prorozwojowej) i zaliczanie ich nie tylko do sportu indywidualnego, ale również zespołowego (drużynowego). Zgodnie z definicją powiększanie prorozwojowej części kapitału społecznego oznacza zwiększanie gotowości poświęcania własnego dobra (korzyści) dla dobra większej zbiorowości, co w dużym stopniu decyduje o zdolności narodu do osiągania rzeczy wielkich. Z upływem lat, powiększanie kapitału wspólnego zwiększa netto korzyści jednostki.
Współzawodnictwo sportowe w szachach zespołowych np. podczas rozgrywek drużynowych o MP, województwa czy miasta, powiększa kapitał społeczny, gdyż jest regułą, że w trakcie meczu zawodnik przyjmuje składaną mu propozycję remisu w pozycji „obiektywnie lepszej” lub nawet „obiektywnie wygranej” w sytuacji, gdy remis zapewnia zwycięstwo drużynie Jednakowoż przyjęcie remisu w pozycji wygranej oznacza zgodę na stratę rankingową i finansową. Podobnie, w sytuacji, gdy remis zawodnika grającego ostatnią partię w drużynie oznacza przegraną drużyny, zawodnik w pozycji „obiektywnie remisowej” musi podejmować walkę o zwycięstwo, narażając się na przegranie partii i pogorszenie własnego rankingu. Jednakże zawodnik spostrzega, że polepszenie pozycji drużyny (jeśli jej skład jest względnie stały), przynosi mu z czasem korzyści netto.
Zespołowe współzawodnictwo w szachach uczy zatem, jak powiększać kapitał społeczny – ważny warunek szybkiego, zrównoważonego rozwoju kraju. Pozbawienie szachów – jak to ma miejsce obecnie – środków publicznych na współzawodnictwo zespołowe, w tym nawet na pokrycie kosztów udziału drużyny w MP, jest przeszkodą w powiększaniu tego kapitału, skutkuje niższym potencjałem rozwojowym kraju.
- zasady udzielania pomocy finansowej, ze środków publicznych, zawodnikowi posiadającemu ranking np. powyżej 2625, 4-letniego stypendium na przekroczenie granicy 2700 ELO (jeśli zawodnik nie czyni założonego postępu, powinien tracić prawo do stypendium). Postulat przyznawania stypendium za wejście na Olimp jest ważny, gdyż zwiększanie liczby zawodników posiadających ranking powyżej 2700 ELO może być spektakularnym sposobem poprawy wizerunku Polski w świecie. Jeśli chcemy, aby nasi najbardziej uzdolnieni szachiści kończyli wyższą uczelnię i zarazem dołączali do czołówki światowej, musimy ich starania wspierać ze środków publicznych:
- zasady przyznawania zasiłków, a następnie emerytury zasłużonym arcymistrzom. Pragnę podkreślić, że żadna osoba ani instytucja nie ma moralnego prawa do eksploatacji młodych, nie myślących o starości zawodników, po to aby poprawiać i korzystnie kształtować wizerunek Polski, czy klubu, bez troski o ich przeszłe warunki życia. Utrzymywanie obecnego stanu stworzonego przez byłe zarządy jest nie tylko niemoralne, ale szkodliwe społecznie. Skazywanie na życie w niedostatku najbardziej utalentowanej młodzieży, która mogłaby zdobywać tytuły naukowe i zajmować intratne stanowiska, jest poważnym oskarżeniem osób, które znaczną część życia spędziły w Zarządzie Związku. Obecny Zarząd powinien bić na alarm i zmienić panującą sytuację.
Brak troski o czołowych zawodników, którzy zdobywali tytuł mistrza Polski, Europy, czy plasowali się wysoko w rankingu światowym jest nie tylko moralnie naganny, ale jest jedną z najważniejszych przyczyn odstawania polskich szachów od czołówki światowej. Wiedzą to wszyscy, którzy podobnie jak ja, związani są z organizacją szkolenia szachowego. W Fundacji szkolimy każdego roku ok. 100 osób i czynimy to dobrze, skoro młodzi zawodnicy skupieni w MKS Polonia zdobywają pierwsze miejsca w kraju we współzawodnictwie sportowym do 18 roku życia. Tymczasem zaledwie jeden, zresztą niezwykle uzdolniony junior, zdobył tytuł arcymistrzowski i brązowy medal na MŚ do lat 20-stu.. Na moje pytanie kierowane do rodziców, dlaczego nie godzą się na intensywne szkolenie ich dzieci po 16 roku życia, odpowiadają pytaniem o warunki życia tych polskich szachistów, którzy usłuchali rad działaczy i zyskali tytuł arcymistrzowski.

*              *                *


Zdaję sobie sprawę z tego, że przedstawione założenia „ustawy szachowej” mają charakter bardziej przykładowy, niż wyczerpujący, ale moim celem było jedynie zwrócenie uwagi, że przywrócenia przedwojennego blasku polskim szachom nie da się osiągnąć bez ustawowego zapewnienia warunków ich rozwoju.

II. Zalecenia dotyczące sposobów przeforsowania ustawy
Po pierwsze, należałoby spopularyzować - popartą badaniami naukowymi i własnym doświadczeniem wyniesionym z działalności szachowej - przydatność szachów dla przezwyciężenia barier modernizacyjnych. Chodzi zwłaszcza o:
a)    swoistą etologię wyjaśniającą wpływ szachów na kształtowanie się obyczajów, zwyczajów i cech charakteru określanych stopniem rygoryzmu społecznego, zarówno jednostki jak i większej zbiorowości;
b)    wyjaśnienie wpływu szachów na pogłębianie wrodzonych uzdolnień do matematyki, przedmiotów zwanych ścisłymi i języków obcych;
Myślę, że treść punktów a i b mogłaby się zasadzać na pracy Jima Celona „Why Chess” (wersja polska dostępna na :
http://www.poloniachess.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=627&Itemid=125 oraz na badaniach John Hopkins University nad wpływem budowy mózgu (bruzdy Rolanda) na uzdolnienia matematyczne.
c)    wykazanie wpływu grania w szachy na zapobieganie uzależnieniom dzieci od narkotyków, alkoholu. Można wykorzystać wyniki długoletnich badań Columbia University, że najlepszym sposobem zapobiegania tym uzależnieniom jest wydłużenie czasu przebywania dziecka w domu z rodzicami, a zwłaszcza spożywanie wspólnie kolacji. Nauczanie grania w szachy dzieci jest wypróbowanym sposobem zwiększania zainteresowania dziećmi ze strony rodziców i wydłużenia wspólnie spędzonego czasu;
d)    wykazanie, że upowszechnianie szachów poprawia instytucje nieformalne (w rozumieniu Northa, noblisty z 1993 r.) oraz powiększa zasób kapitału ludzkiego (w rozumieniu Schultza, noblisty z 1979 r.);
e)    wykazanie, że drużynowe współzawodnictwo w szachach powiększa zasób tzw. prorozwojowej części kapitału społecznego. Jak o tym już była mowa, pojęcie to oznacza gotowość jednostki do poświęcenia korzyści osobistej dla zwiększenia korzyści większej grupy lub całego społeczeństwa. Taka cecha pozwala na konsolidację narodu dla realizacji wielkich celów;
f)    przedstawienie dowodów, że nauczanie grania w szachy uczniów szkół podstawowych i średnich zwiększa szanse rozwojowe dzieci wywodzących się z rodzin o trudnej sytuacji materialnej oraz wykluczonych (odkryty talent nie ginie już w Polsce, a gra szachowa jest skutecznym sposobem wyszukiwania talentów);
g)    przedstawienie dowodów, że granie w szachy poprawia sytuację dzieci niepełnosprawnych, a zwłaszcza ociemniałych (znacząco redukuje stopień debilizmu wśród ociemniałych);
h)    wykazanie, że uczestniczenie dzieci w wielkich turniejach międzynarodowych obniża ich fobie przed „innymi”, a tym samym zapobiega zachowaniom antynarodowościowym np. antysemityzmowi.
Nawet drobny postęp w poprawie szeroko rozumianych zachowań ludzi – w rozumieniu Stanisława Staszica - redukuje bariery modernizacyjne, powiększając potencjał rozwojowy kraju.
i)    wykazanie skuteczności promocji krajów, miast i firm w świecie przez organizowanie wielkich imprez szachowych (w Polsce jedynie nieliczni potrafią je organizować). Pomocne byłoby powołanie się na opinię Alexandra  Mundella (noblisty z 1999 r., że organizacja wielkich turniejów przez miasta i firmy z emerging countries dowodziłaby ich otwartości na świat, wysokiego poziomu szkół i sprawowanej nad nimi opieki ze strony państwa.
W skrócie, chodzi o atrakcyjne, inteligentne wykazanie przydatności szachów do przezwyciężania barier modernizacyjnych.
Po drugie, należałoby publicznie wykazać, że gromadzenie środków na rozwój szachów w Polsce ze źródeł prywatnych, po to aby przezwyciężać bariery modernizacyjne, jest niewykonalne. Brak zainteresowania szachami jako medium promocyjnym firmy wynika z obserwowanej dekadencji szachów w ostatnich 5-ciu latach, zwłaszcza zahamowania rozwoju najlepszych przez zamykanie im drogi do reprezentacji. Jedynie zawodnicy reprezentujący światowy poziom mogą wywołać zainteresowanie firm reklamujących w mass mediach oferowane usługi lub produkty. Osiągnięcie tego poziomu bez okresowego wzmożonego wsparcia szachów środkami publicznymi nie wydaje się realne.
Najważniejszym elementem strategii powrotu do wielkich szachów, mogących wspomagać instytucje państwa w przezwyciężaniu barier modernizacyjnych, jest wprowadzenie do szkół ich nauczania na zasadach wymienionych w pkt 1 str. 1. Wprowadzanie szachów do szkół po uprzednim przeszkoleniu nauczycieli może być do roku 2014 finansowane ze środków unijnych, a ściślej z RO EFS. Jednakże uchwalenie ustawy szachowej ułatwiłoby ten proces. Poczynając od 2015 roku, teoretycznie koszty mogą być pokrywane ze środków samorządowych lub centralnych. Praktyczne korzystanie z tych środków wymaga uchwalenia ustawy szachowej.
Zrealizowanie tego strategicznego przedsięwzięcia, jakim jest nauczanie na masową skalę gry szachowej w szkole przez wcześniej przeszkolonych nauczycieli, a następnie również przez absolwentów uczelni pedagogicznych, posiadających specjalizację szachową, przyczyni się do upowszechnienia szachów na nieznaną skalę i podniesienia poziomu sportowego zawodników oraz ich miejsca w ME i MŚ. Wzrośnie też liczba turniejów i osób w nich uczestniczących. Z czasem, coraz więcej osób grających w szachy zajmować będzie wysokie pozycje w zarządach firm. Wszystko razem znacząco ułatwi dostęp do środków prywatnych.