Nie ma szachów bez opieki nad nimi ze strony elit.

Szachy są grą królewską, osiągają wysoki poziom głównie w krajach, w których wokół nich skupiają się osoby mogące zapewnić im obecność na zamkach i pałacach (w tym na Kremlu, w Białym Domu). Przeświadczenia takiego nabrałem (zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest ono oryginalne), szukając przyczyn rozkwitu szachów w II Rzeczpospolitej. Otóż, osiągnęły one poziom światowy, dlatego, że postawiono je na świeczniku państwa, a także instytucji pozarządowych. Szachiści byli zapraszani do domów najwybitniejszych polityków, muzyków, pisarzy, przedsiębiorców. Ich wielkim promotorem i mecenasem był jeden z największych Polaków - Marszałek Józef Piłsudski. Największym organizatorem życia szachowego po 1920 roku, a zarazem mecenasem szachów był Kazimierz Sosnkowski, a także Władysław Raczkiewicz. Aktywnymi organizatorami życia szachowego w okresie międzywojennym byli także: generał Władysław Sikorski, Prezydent RP Ignacy Mościcki, premierzy: Ignacy Jan Paderewski (miłośnik gry szachowej), Janusz Jędrzejewicz, minister Józef Beck, Prezydent Warszawy Stefan Starzyński, wojewoda śląski Michał Grażyński, wojewoda warszawski Bronisław Nakoniecznikoff - Klukowski,  prezydent Krakowa płk Władysław Belina-Prażmowski, marszałek sejmu Kazimierz Świtalski, płk Kazimierz Glabisz, prezes PKO dr Henryk Gruber, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego Roman Górecki, minister przemysłu i handlu Józef Kiedroń.

Szachy w II-giej Rzeczpospolitej swój wspaniały rozwój w dużym stopniu zawdzięczają ludziom wchodzącym w skład Zarządu PZSzach. Chciało by się powiedzieć „och! cóż to był za Zarząd". Przykładowo, w 1939 r. zasiadali w nim: generał Kazimierz Sosnkowski - wielki działacz niepodległościowy, płk Kazimierz Glabisz, wojewoda warszawski Bronisław Nakoniecznikoff - Klukowski, Kazimierz Piłsudski, prezes NIK Józef Rogoziński, arcymistrz Dawid Przepiórka, finansista Samuel Rosenblatt, Tadeusz Dybowski, prezes PKO dr Henryk Gruber, wielki pisarz i krytyk literacki a zarazem wysoki urzędnik państwowy Karol Irzykowski, minister Jerzy Paciorkowski, generał Sergiusz Zahorski, płk dr Marian Steifer - kapitan sportowy Związku, minister sprawiedliwości Witold Grabowski - prezes PZSzach od 1938 roku do wybuchu wojny. Większość z tych nazwisk znaleźć można w podręcznikach historii Polski.

            Po wojnie, głównie ze względów politycznych,  wszystko się zmieniło na niekorzyść: elity zniknęły z aktywnego życia szachowego.

Jan Macieja